Nie będzie wprowdzki w grudniu :(
Data dodania: 2012-08-28
Dzisiaj jest dla mnie najsmutniejszy dzień . Z mężem planowaliśmy się wprowadzic w grudniu do naszego domku robiliśmy wszystko , aby zdarzyć a dzisiaj wszystko się zmieniło i mi zapał do pracy na budowie zanikl. Naszym problem jest energetyka, która nam obiecała ze do końca roku będziemy mieć światło i nie mamy czym się martwić i nas zrobili w chu..... :(. Mąż dzisiaj zadzwonił do nich coś go tak natknelo w sprawie takiej , ze niedaleko nas mają stawiać nowy transformator i nasz dom ma być pod niego podłączony , ale nie dzieje się nic do tej pory. Chciał się dowiedzieć kiedy będą go stawiać a pan w energetyce odpowiedział że nie ma pojęcia bo nie dostali jeszcze pozwolenia z Kalisza a mój mąż na to jak to a było gadane , że do końca roku będziemy mieć przyłącze a on odpowiada jak to jak państwa umowa z nami wygasa w maju następnego roku a więc my do tego czasu mamy prąd . Dalej nie będę pisać co tam jeszcze mój mąż się nawyzywal . W tej chwili jesteśmy ugotowani , a tak mazylismy o świętach w nowym domku. Jestem silną osoba z charakteru , ale uronilam łez jak mi to mąż powiedział i nasuwa mi się myśl UMIERZ LICZYC LICZ NA SIEBIE
Komentarze