Hura hura wkońcu nareszcie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Uff ależ mi spadł z serca kamień a mordka mi się cieszy jak cholera . A więc chwile was potrzymie w niepewnosci o co chodzi ... A więc tak w piątek byliśmy z mężem wkońcu podpisać umowe na PODŁĄCZENIE PRADU !!!!!!!!!!!!!!!!! I dziś przyjechał pan musze podkreślić że bardzo sympatyczne założyć licznik. Ale na dzień dobry wyszedł nam duży problem ja sie krótku mówiąc wkur... Gdyz pyta sie mnie czy wykonawca czyli firma zewnątrzna , którą zleciła energetyka zostawiła mi jakieś bezpieczniki ... A ja wielkie zdziwienie , że nie !!!!!!A pan stwierdził że nie ma ani małych ani duzych , ale sam powiedział że tak to jest jak sie robi odbioru skrzynki gdy sie jej nie widzi .. A więc zostawiłam to bez kometarza ..
Ale zaczał dzwonic i oznajmił mi ze teraz trzeba szukać winnych .... a ja do pan mówię " Proszę pana ja kurwa zaplaciłam za to podłączenie 10 tys czekam jak głupia na to światło a pan mi tu i teraz oznajmia ze do cholery jasnej nie ma jakiś bezpieczników" ... Ale sympatyczny był pan i mi odpowiedział " Za to,że pani tak stanowczo mi powiedziała ( usmiech na jego twarzy) to z sympatii i włoże pani ( i zaś uśmiech) te bezpiecznii ale nie powinienem tego robić "
Ach ten urok kobiecy chciaż raz mi pomógł .. i czasmi warto użyć wulgarnych słów
Nic tylko elektryka muszę wezwać do domu żeby mi podłączył prąd do skrzynki i nareszcie będe mieć swój a nie sasiada prad !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jakies winko na tą okazję trzeb awypic z mężem